Mistrzyni Burz nowa powieść fantasy
Informacja o książcePrzeczytaj prolog
Nowy świat czarownic
 
Informacja o książce
 

 

Czy z burzowej chmury można uczynić chorągiew dla armii? I czy może to zrobić dziewczyna, która ani nie ma armii, ani nawet zamiaru, by wybierać się na jakąś wojnę? Esme ma tylko jedno małe marzenie – zasłużyć na srebrną bransoletę będącą znakiem jej klanu czarownic… jednakże żyje w świecie, gdzie rządzą kaprysy sił przeznaczenia… a one mogą wszystko. Jedną kroplę wody potrafią zamienić w huczący wodospad. Czy dzielny rycerz jest w stanie samotnie zatrzymać szaleńczą szarżę pancernej jazdy? Nie wydaje się to możliwe… chyba, że w walkę wtrącą się demony losu. One z jednego rzuconego kamienia mogą zrobić kamienną lawinę…   
                                                            
 Mistrzyni Burz to opowieść o magii, intrygach, pojedynkach i zuchwałej wyprawie podjętej w celu odnalezienia zaginionego królestwa. Ale również jest to opowieść o szukaniu własnej drogi – przez rycerza, który podróżuje przez świat z magicznym mieczem i przez młodą wiedźmę starającą się zrozumieć swój magiczny talent.
 
Przeczytaj MISTRZYNI BURZ, a poznasz wiele ciekawych postaci:
 
Canaan jest mądra i przezorna. Ma wiedzę i talent, i ma magiczny kamień, który pozwala jej widzieć przyszłość. Ale nie pasuje jej rola zwykłej wróżki – nie ma zamiaru poddawać się wszystkim wyrokom przeznaczenia. Toczy swoją małą, prywatną wojnę z demonami przeklętego losu.
 
Kayha jest córką czarownicy. Niech nikogo nie zmyli fakt, że jest jeszcze dzieckiem. Kayha urodziła się z mocą i wiedzą swojej matki, mistrzyni spod znaku smoka.
 
Noelia jest pierwszą cenzorką wojowniczego klanu czarownic Barreine Itt. Ma zarówno odwagę jak i wiedzę, by w należyty sposób zadbać o przyszłość lenna Alloi i szkolących się w Alloi młodych wiedźm. Jeżeli trzeba, potrafi się nawet pojąć trudnej roli szpiega.
 
Despin jest gwałtowna i niebezpieczna. Rozprawić się w pojedynkę z kilkoma żołnierzami? Nie ma sprawy! Zrobi to szybko i bez hałasu, nie wyciągając nawet swojego miecza.
 
A teraz Esme. Ta ma na dnie duszy iskierkę mocy – talent, który musi w sobie odkryć, żeby móc się zmierzyć ze złem i niesprawiedliwością. Kiedy to się stanie, nie będzie przeszkód, które mogłyby ją zatrzymać.
 
Czy czarownice będą w stanie przeciwstawić się wrogiej im Gildii Ebola? Ich przeciwnicy są przebiegli i dobrze zorganizowani. Mają złoto, mają licznych sprzymierzeńców i gwiezdną bramę – źródło swojego bogactwa oraz militarnej potęgi.
Czy po stronie czarownic stanie rycerz wędrujący przez świat z magicznym mieczem i dwoma pegazami? Jaką rolę w historii odegra stary, pozbawiony imienia i magicznej mocy czarnoksiężnik - banita? Odpowiedzi na te pytania mogą się okazać bardzo zaskakujące.
 
Powieść jest dostępna na pókach z nowościami w Empiku w cenie 34.90 zł oraz w paru księgarniach internetowych. Wkrótce po premierze będzie też możliwość kupienia powieści w formie e-booka.

Z przyjemnością chcemy powiadomić, że casting na filmik reklamowy promujący Mistrzynię Burz wygrała Madie Ritchie (Australia) - brawo Madie! Filmik jest dostępny na YouTube pod następującym adresem:

Tu kupisz książkę przez internet:
http://www.empik.com/szukaj/produkt?qtype=basicForm&q=mistrzyni+burz&searchCategory=all&x=46&y=18
 

Pojawiła się możliwość kupienia książki w postaci e-booka (plik w formacie EPUB – przeznaczony do czytników e-booków). Cena e-booka to 9.89 zł czyli ok. 72% taniej od książki papierowej. Dlaczego jest taka ogromna różnica w cenie? Różnica w cenie po prostu obrazuje, o ile droższa jest dystrybucja książki papierowej. Do tych z Was, którzy są szczęśliwymi posiadaczem takiego sprzętu jak kindle, onyx lub eclicto, mam taką prośbę: „Kupcie na próbę e-book z Mistrzynią Burz i wyślijcie mi (na wpludowski@gmail.com) zdjęcie swojego cacka ze stroną tytułową książki widoczną na ekranie czytnika”. Dla pierwszych trzech osób mam przygotowane egzemplarze książki z osobistą dedykacją.
http://www.legimi.com/pl/catalogue/books/?search=mistrzyni%20burz




Mamy pierwszą profesjonalną recenzję napisaną przez Panią Annę Iwanowską z pisma Pod Prąd, i chciałbym się z Wami tą recenzją podzielić. Oto ta recenzja:
 
Waldemar Płudowski
Mistrzyni burz
wyd. Multi Service, 2010
Ocena 4,5/5
 
Powieść fantastyczna rządzi się swoimi prawami. Ma stały kanon wątków, całą plejadę postaci takich, jak smoki, wróżki, czarnoksiężnicy i rycerze. Dobro walczy ze złem i całość na ogół jest czarno-biała. Nie inaczej jest w Mistrzyni Burz. Głównych bohaterów książki jest wielu i nie są to tylko Esme, tytułowa mistrzyni, i rycerz Michał. Każda postać odgrywa tu swoją rolę w wojnie między królestwem Ammymoe a Gildią Ebola.
Autor w podziękowaniach stwierdza, że jest to powieść o przeznaczeniu. Czy rzeczywiście? Wydaje się, że Płudowski porusza ten temat. Jednak nie jest to studium z głębią. Blednie ono przy innych, mocnych stronach tej powieści. Na pochwałę zasługuje intryga oraz jej rozwiązanie, które, pozostawiając niedosyt, może być początkiem kolejnej części książki. W fabule zaznaczone są wątki i z teraźniejszości, i z przyszłości, przekazane w czytelny sposób. Wciągają misternie utkane układy wewnętrzne klanu czarownic Barreine Itt oraz zewnętrzne między królestwami a klanami. Napięcie akcji miarowo narasta i choć często miejsce i bohaterowie się zmieniają, to jednak, czytając, nie mamy poczucia wytrącenia z akcji. Co jeszcze warto podkreślić, to świetna szata graficzna i niepokojąca okładka.
Jak każda książka, Mistrzyni burz ma wady... (wp: tu następuje wypunktowanie paru niedostatków m.in. stylistycznych – tego fragmentu nie cytuję, gdyż nie ze wszystkimi podniesionymi zastrzeżeniami się zgadzam).
Mimo tych niedociągnięć, warto przeczytać powieść Waldemara Płudowskiego. I mam nadzieję, że autor pomyśli o drugiej części, w której pogłębi wątek Esme i odpowie na kilka pytań, które nasuwają się po przeczytaniu Mistrzyni Burz.
 
Anna Iwanowska
tu.anna.iwanowska@gmail.com
 
 
Po otrzymaniu recenzji, pozwoliłem sobie napisać do Pani Anny list z wyjaśnieniami, w którym to liście podziękowałem jej za szybką, kompetentną i niezwykle dokładną analizę mojej książki, ale też przedstawiłem jej swoje stanowisko odnośnie tych punktów recenzji, z którymi nie chciałem się zgodzić. Oto odpowiedź, jaką otrzymałem jeszcze tego samego dnia:
 
 Dziękuję za Pański list i szczegółowe wyjaśnienia. Może zacznę od tego, że nie zmienię swojego zdania, gdyż słabe strony tej książki nie są mocno akcentowane w mojej recenzji. Zauważyłam wiele jej walorów i te zdecydowanie przeważają. Rzadko używam takich słów nacechowanych dodatnio. Stali czytelnicy moich recenzji wiedzą, że nie waham się postawić np. oceny 1. Na ogół książki oscylują wokół 3-3,5, toteż wynik Mistrzyni Burz uważam, za bardzo dobry, zwłaszcza, że dość łagodnie potraktowałam sprawę błędów w książce. Proszę pamiętać, że przesłałam Panu jedynie ich przykłady.
To bardzo dobra książka i to też akcentowałam w swojej recenzji, niejako poprzez prośbę o drugą część. Swoje osądy opieram na obiektywnych dowodach, czyli oceniam to, co jest w książce. Nie do każdego czytelnika wyśle Pan list ze swoimi wyjaśnieniami. Są one cenne i jeszcze raz za nie dziękuję, ponieważ potwierdzają to, co jest wydźwiękiem mojego tekstu (...) Dlatego tym bardziej zachęcam do wzięcia w dłoń pióra i pracy nad kolejną częścią.